Szukaj
  • Horse News

„Wziął Bóg garść południowego wiatru, tchnął w niego oddech i stworzył konia”…

Aktualizacja: 4 wrz 2020

Sportowe Rajdy Konne nawiązują swoją tradycją do pierwotnego wykorzystania koni jako szybkiego i niezawodnego środka transportu na długich dystansach. Korzeni rajdów można doszukiwać się na Półwyspie Arabskim, ponieważ zamieszkujący te tereny Beduini hodowali i udoskonalali żyjące tam rasy koni przede wszystkim w kierunku wytrzymałości. Można uznać dawnych Arabów, synów pustyni, żyjących i wędrujących po bezkresach Arabii, za ojców dzisiejszych rajdów. Koń był nieodłączna częścią ich życia i odgrywał w nim ogromną rolę. Dzięki swoim inteligentnym i wytrzymałym rumakom Beduini stali się niepodzielnymi panami pustyni. Przykazem wiary było dbać o konia, a każde ziarnko paszy podarowane wierzchowcowi miało zmazywać grzech w niebie. Znane jest stare, arabskie przysłowie: „ Niech głodują i odczuwają pragnienie moje dzieci, ale nigdy mój koń”. Jako dyscyplina, rajdy pojawiły się w latach pięćdziesiątych XX wieku, a przepisy dotyczące tych „końskich maratonów” sformułowano w latach sześćdziesiątych i pod nazwą „endurance” wpisano na listę konkurencji sportowych. Początkowo zawody organizowano w Hiszpanii i Francji, później także w Wielkiej Brytanii, Niemczech Zachodnich, Włoszech i innych krajach. Kolejne lata przyniosły znaczący wzrost zainteresowania tą dyscypliną, co zaowocowało zorganizowaniem w roku 1979 Europejskiej Konferencji Długodystansowych Rajdów Konnych (ELDRIC- Endurance Long Distance Ride Conference) w celu m.in. opracowania i upowszechnienia wyników rajdowych. Pierwsze Mistrzostwa Świata odbyły się we Włoszech w Pratoni del Vivaro w roku 1986 i tymże roku rozegraliśmy pierwszy wyścig długodystansowy w Polsce, a cztery lata później przyjęliśmy przepisy międzynarodowe FEI i zostały przeprowadzone pierwsze oficjalne Mistrzostwa Polski. Rajdy zdefiniować można jako próbę dzielności konia, sprawdzenie jego wytrzymałości i szybkości podczas pokonywania długich tras. Zwycięzcą zostaje para zawodnik-koń, która pokona dystans w najkrótszym czasie przy zachowaniu jak najlepszej kondycji fizycznej wierzchowca. Wymyślono wiele konkurencji sportowych, ale chyba w żadnej z nich o zwycięstwie nie decyduje w stopniu zasadniczym cecha tak istotna i ważna jak wytrzymałość. Zawodnicy rywalizują na dystansach różnej długości, w terenie na oznaczonych trasach. Każdy dystans podzielony jest na odcinki, tzw. „pętle”, kończące się na bramce weterynaryjnej, gdzie uprawnieni do tego lekarze weterynarii przeprowadzają badania dotyczące stanu zdrowia i kondycji koni. Pozytywny wynik takiego badania jest warunkiem dopuszczenia rumaka do dalszej rywalizacji. Wyczerpanie konia czy kulawizna powoduje eliminację pary, a wspomnieć należy, iż komisje weterynaryjne są zwykle bardzo rygorystyczne i najmniejsza nieregularność ruchu czy też niezadowalające parametry fizjologiczne zwykle prowadzą do wykluczenia konia z zawodów. Najkrótsze dystanse liczą około 30 kilometrów i są przeznaczone dla zawodników i koni najmłodszych lub najmniej doświadczonych, natomiast dystans mistrzowski to legendarne 100 mil, czyli 160 kilometrów. Największe sukcesy rajdowe odnoszą konie czystej krwi arabskiej, charakteryzujące się wytrzymałością, uporem i zdolnością szybkiej regeneracji sił po pokonaniu ciężkich i długich tras. Rosnąca z każdym rokiem populacja koni arabskich w Polsce daje możliwość wykorzystania ich w dyscyplinie rajdów, ale dotychczas polskie araby selekcjonowane są głównie na torach wyścigowych. Metoda ta nie pozwala na właściwą ocenę wytrzymałości konia i jego zdolności do długotrwałego wysiłku, natomiast taką możliwość oceny i selekcji dają właśnie sportowe rajdy konne. Przygotowanie pary, konia i jeźdźca, do udziału w zawodach wymaga konsekwencji, cierpliwości, systematyczności i długich godzin spędzanych w siodle. Każde zawody to swego rodzaju wyprawa konna i przygoda, za każdym razem inna. Z siodła świat wygląda inaczej, piękniej, a przemierzając dystans cieszymy się nie tylko zdrową rywalizacją sportową, ale mamy możliwość poznania ciekawych ludzi, ich kultury, obyczajów, posmakowania potraw regionalnych kuchni. Trwające kilka lub kilkanaście godzin konkursy są pasjonującym przeżyciem nie tylko dla zawodników, ale także dla towarzyszących im luzaków (tzw. serwisu). Serwisanci mogą pomagać zawodnikom w punktach serwisowych rozstawionych na trasie rajdu średnio co 10 kilometrów. Dostarczają wówczas koniowi i zawodnikowi wszystkiego, co niezbędne, opiekują się rumakiem na bramkach weterynaryjnych: karmią, poją, masują, chłodzą polewając wodą, analizują taktykę jazdy. W zasadzie zawody stanowią próbę dzielności dla całej drużyny, albowiem bardzo istotnym elementem w osiągnięciu sukcesu jest dobra współpraca zgranego zespołu: jeźdźca, konia i pomagającej im na trasie grupy osób. Od zawodnika rajdowego wymaga się nie tylko dobrych umiejętności technicznych, jeśli chodzi o jazdę konną; równie ważna jest umiejętność myślenia „strategicznego”, czyli odpowiedniego rozplanowania tempa jazdy na całym dystansie biorąc pod uwagę „jakość” trasy oraz właściwie oceniając możliwości konia. Rajdowiec musi doskonale znać swojego wierzchowca, a prawdziwą klasę potwierdza powtarzalnością wyników osiąganych na jednym czy kilku koniach, na których startuje stale. Rajdy w naszym kraju to nadal jeszcze konkurencja niszowa, koni startuje niewiele. Nasze rajdy opierają się głownie na amatorach posiadających jednego lub kilka koni, pasjonatach, miłośnikach, a konie do tego sportu wybierane są raczej przypadkowo, ponieważ nikt nie prowadzi u nas selekcji hodowlanej w kierunku rajdowym. Jakich koni można „bać się” na zawodach rangi międzynarodowej? O sukcesach swoich wierzchowców mogą mówić choćby Francuzi, ponieważ konkurencja ta jest u nich bardzo popularna, koni mają setki, a wybitne wierzchowce rajdowe uzyskali wieloletnią, systematyczną pracą hodowlaną, odpowiednią selekcją, odpowiedzialnymi treningami oraz konsekwentną popularyzacją tej gałęzi sportu. Mam nadzieję, że za kilka lat ta konkurencja będzie u nas równie popularna, tym bardziej, iż na etapie amatorskim jest zdecydowanie mniej kosztowna i łatwiejsza do uprawiania od innych „gałęzi jeździectwa”. Poza tym jej praktykowanie daje możliwość uczestnictwa w konnych wycieczkach całym rodzinom i stanowi okazję do spotkań towarzyskich. Z kolei z takich amatorskich eskapad może zrodzić się fascynacja rajdami i chęć do udziału w profesjonalnych zawodach, chęć do zdobywania coraz większej wiedzy o koniu, jego potrzebach, możliwościach, fizjologii. Od czegoś trzeba zacząć, pamiętając o słynnym powiedzeniu Napoleona, że każdy żołnierz nosi buławę marszałkowską w plecaku!


Jestem miłośniczką rajdów, posiadam kilka koni zakwalifikowanych do udziału w zawodach najwyższej rangi (Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy) i pisząc z entuzjazmem o tej trudnej konkurencji muszę wspomnieć także o ciemnej stronie tego pasjonującego sportu, o relacjach i artykułach ukazujących się regularnie w światowej prasie, a traktujących o dopingu w endurance, łamaniu zasad, kontuzjach i nawet śmierci koni podczas zawodów rajdowych… Wszystkich krytykujących ten sport, jako zbyt wymagający i wyczerpujący dla koni, proszę o uważne studiowanie owych doniesień i zwrócenie szczególnej uwagi na wygórowane prędkości, jakie są na tychże zawodach osiągane. Gloryfikowanie rekordów prędkości bitych na pustyni to droga donikąd i śmiem twierdzić, że owe wyścigi mają niewiele wspólnego z tradycyjnymi rajdami konnymi, o których piszę, gdzie człowiek i koń startujący w zawodach to para doskonale znających się i rozumiejących swoje potrzeby przyjaciół. Trasy naszych rajdów obejmują naturalne przeszkody (strumienie, małe rzeki, rowy), prowadzą przez leśne dukty, drogi asfaltowe, bite trakty, a teren jest różnorodnie ukształtowany i obejmuje nawet góry. Zawody pustynne określić można w zasadzie jako „płaski wyścig długodystansowy”, gdzie jednego konia dosiada na każdych zawodach inny zawodnik… W mojej, kontrowersyjnej być może, opinii jest to nieco inna kategoria i rodzaj zawodów… Należy jednakże wspomnieć, że państwa Bliskiego Wschodu odegrały znaczącą rolę w rozwoju i popularyzacji rajdów, choćby ze względu na znaczny napływ środków finansowych do Europy (np. sponsorowanie zawodów) oraz spowodowanie wzrostu rangi konkurencji na całym świecie. Wg danych opublikowanych przez Międzynarodową Federację Jeździecką (Raport FEI z roku 2019) w konkurencji endurance zarejestrowano w FEI 7188 zawodników, 14104 konie i rozegrano 904 imprezy CEI (Concours Endurance International) w 48 państwach. W Polsce mamy obecnie tylko jednego organizatora zawodów rangi międzynarodowej - ZAMEK KLICZKÓW, gospodarza najważniejszej imprezy rajdowej w naszym kraju w roku 2020 oraz jednej z ważniejszych w wymiarze europejskim. Zawody odbywają się na terenie Zamku oraz Borów Dolnośląskich i udział w nich jest możliwy zarówno dla amatorów (Zawody Towarzyskie), jak i bardziej zaawansowanych jeźdźców, zaplanowano bowiem rozegranie Mistrzostw Polski Seniorów, Juniorów i Młodych Jeźdźców, a także Mistrzostw Polski Młodych Koni. Oprócz wyżej wymienionych konkursów, po raz pierwszy od wielu lat zostanie rozegrany w naszym kraju konkurs CEI3* 160km, czyli wyścig na dystansie mistrzowskim i najdłuższym - legendarne 100 mil.

Beata Szlezyngier-Jagielska









723 wyświetlenia0 komentarz